back soon
Jednak przeprowadzki nie są takie fajne jak myślałam. Wymagają ogromnych zdolności logistycznych i fizycznych i muszę Wam się przyznać, że te dni dobiły mnie do końca, a może ja sama siebie dobiłam?! Jestem niestety typem, który nie usiądzie dopóki czegoś nie skończy i tym sposobem w ciągu dwóch dni rozpakowałam 74 kartony, poustawiałam meble (z męską pomocą oczywiście) i zaczynam dekorować. Lepszej pory roku na przeprowadzkę nie mogliśmy sobie wybrać-wiosna sprawia, że mam jeszcze więcej siły i motywacji.
Dlatego już niebawem ruszam z nowymi postami na blogu. Mimo, że nie było mnie w sieci ostatnio za dużo, nie zapomniałam o Was i starałam się poukładać sobie wszystko w głowie. Był to niezwykle burzliwy okres, zaczynając od euforii kończąc na myślach o zamknięciu tej strony. Jednak myśl o tym ile frajdy i radości sprawiło mi blogowanie, ile wspaniałych znajomości wywiązało się dzięki tej stronie zmieniły moje zamiary:-)
Życzę Wam udanego i słonecznego weekendu i do zobaczenia wkrótce!!


7 Kommentare:
wracaj szybko! czekam z niecierpliwościa!:D
A mnie sie taka przeprowadzka i urzadzanie na Nowo marzy.:-) czekamy!
Powodzenia w takim razie przy dekorowaniu :)
Czekam na powrót :)
Dasz radę! My tu poczekamy :)
Do zobaczenia/przeczytania wkrótce!
Bedzie super a my czekamy!
Kommentar veröffentlichen
Dziekuje za odwiedzenie mojego bloga i komentarz:)