HAMBURG

niedzielny poranek
Piatek:
w drodze powrotnej do dojczlandi, wracajac ze lzami w oczach na stare smieci, wpadlismy na pomysl, zeby jeszcze o dwa dni przedluzyc urlop...
Sobota rano:
zabieramy tylko kosmetyczki, pakujemy kilka ciuszkow do torby i jedziemy do Hamburga...



Niedziela:
dosc pozna pobudka i widok za oknem godny leniwej niedzieli....szaro, buro, mokro...
czy ja juz kiedys pisalam, ze kocham deszcz??
widok z lozka hotelowego :)
Fazit:
mimo, ze dzis jest juz sroda, w mojej sypialni nadal stoja nierozpakowane walizki, w kazdym kacie mozna sie natknac na buty, ksiazki przywiezione z polski i inne NIEZBEDNE bibeloty...   ale
WARTO BYLO!!!!

CONVERSATION

6 Kommentare:

Aleks hat gesagt…

Spontaniczne wycieczki lub przedłużane spontanicznie urlopy zawsze wypadają najlepiej ;-)

Kasia hat gesagt…

Wow, wygladasz rewelacyjnie. Malzenstwo Ci sluzy.:) ja tez nie cierpie rozpakowywac walizek i troche zawsze potrwa zanim wszystko powkladam na miejsce. Huntery sa so wziecia. Dla mnie sa za duze niestety.spezedawca namowil mnie,zebym wziela rozmiar wieksze i czuje sie w nich Jak kaczka. Niestety moge je wyslac dopiero Po powrocie z PL bo jutro rano mam samolot. Wracam 14.

The Beauty Box hat gesagt…

Witaj z powrotem :)

Unknown hat gesagt…
Dieser Kommentar wurde vom Autor entfernt.
Unknown hat gesagt…

Ja akurat bym nie mogla spac jak bym sie nie rozpakowala. Nawet jak wracam noca to wszystko wykladam..czasem nawet nie czekam do rana tylko w nocy pranie zrobie..takie moje fiksum-dyrdum:-)

adrianna hat gesagt…

Twoj zestaw z piatku jest fantastyczny, podoba mi sie absolutnie wszystko! Gdy patrze na Twoje zdjecia to az chce wakacji, moga byc nawet deszczowe ;)

Kommentar veröffentlichen

Dziekuje za odwiedzenie mojego bloga i komentarz:)