HAMBURG
| niedzielny poranek |
w drodze powrotnej do dojczlandi, wracajac ze lzami w oczach na stare smieci, wpadlismy na pomysl, zeby jeszcze o dwa dni przedluzyc urlop...
Sobota rano:
zabieramy tylko kosmetyczki, pakujemy kilka ciuszkow do torby i jedziemy do Hamburga...
Niedziela:
dosc pozna pobudka i widok za oknem godny leniwej niedzieli....szaro, buro, mokro...
czy ja juz kiedys pisalam, ze kocham deszcz??
| widok z lozka hotelowego :) |
mimo, ze dzis jest juz sroda, w mojej sypialni nadal stoja nierozpakowane walizki, w kazdym kacie mozna sie natknac na buty, ksiazki przywiezione z polski i inne NIEZBEDNE bibeloty... ale
WARTO BYLO!!!!

6 Kommentare:
Spontaniczne wycieczki lub przedłużane spontanicznie urlopy zawsze wypadają najlepiej ;-)
Wow, wygladasz rewelacyjnie. Malzenstwo Ci sluzy.:) ja tez nie cierpie rozpakowywac walizek i troche zawsze potrwa zanim wszystko powkladam na miejsce. Huntery sa so wziecia. Dla mnie sa za duze niestety.spezedawca namowil mnie,zebym wziela rozmiar wieksze i czuje sie w nich Jak kaczka. Niestety moge je wyslac dopiero Po powrocie z PL bo jutro rano mam samolot. Wracam 14.
Witaj z powrotem :)
Ja akurat bym nie mogla spac jak bym sie nie rozpakowala. Nawet jak wracam noca to wszystko wykladam..czasem nawet nie czekam do rana tylko w nocy pranie zrobie..takie moje fiksum-dyrdum:-)
Twoj zestaw z piatku jest fantastyczny, podoba mi sie absolutnie wszystko! Gdy patrze na Twoje zdjecia to az chce wakacji, moga byc nawet deszczowe ;)
Kommentar veröffentlichen
Dziekuje za odwiedzenie mojego bloga i komentarz:)