I Have a Dream
Pierwszym slubnym marzeniemy byly buty od Jimmy Choo
Drugim: bielizna od Agent Provocateur...
Po raz pierwszy zobaczylam ich kolekcje w Paryzu i byla to milosc od pierwszego wejrzenia...niestety bez wzajemnosci.
Stan mojego portfela i zdrowy rozsadek nie byly przychylne tej marce...
ale......
slub bierze sie raz w zyciu i dlatego zapewne raz w zyciu bede mogla sobie na nia pozwolic...
i wiecie co-warto bylo!!!
MODE
Drugim: bielizna od Agent Provocateur...
Po raz pierwszy zobaczylam ich kolekcje w Paryzu i byla to milosc od pierwszego wejrzenia...niestety bez wzajemnosci.
Stan mojego portfela i zdrowy rozsadek nie byly przychylne tej marce...
ale......
slub bierze sie raz w zyciu i dlatego zapewne raz w zyciu bede mogla sobie na nia pozwolic...
i wiecie co-warto bylo!!!


9 Kommentare:
Powiem tylko tyle, majÄ… cudownÄ… bieliznÄ™!
Masz racje tak wyjątkowy dzień zasługuje na wyjątkową oprawę.
Na pewno jest piękna...
Racja, w tak wyjątkowym dniu można sobie pozwolić - mój ślub za rok we wrześniu i tez na pewno będę szukać czegoś wyjątkowego. A buciki pokażesz?
Buciki juz byly.:-)
O tak, bielizne maja piekna!!!
I bardzo dobrze, że sobie kupiłaś. Marzenia trzeba spełniać :)
Dokładnie! Zgadzam się z przedmówczynią :) Marzenia są od spełniania! Ależ jestem ciekawa co też w tym pudełku jest... ;)
opakowanie prezentuje się wspaniale, nie widziałam ich bielizny ale musi być warta swojej ceny:)
Oj tak bielizna warta swojej ceny ! Ceny maja dość wysokie,ale można trafić na super promocje i jeszcze jak ma się szczęście w rozmiar trafić to już pełnia szczescia ;) Mnie się udąło kilka razy choć,zazwyczaj jednak nie....
Kommentar veröffentlichen
Dziekuje za odwiedzenie mojego bloga i komentarz:)